Straciłeś oszczędności na polisolokacie. Ekspert radzi jak odzyskać pieniądze.


|

Chcąc odzyskać pieniądze, które utraciliśmy w wyniku rezygnacji z polisolokaty warto przed wstąpieniem na długotrwałą i kosztowną drogę sądową spróbować wymusić ugodę z towarzystwem ubezpieczeniowym. Oczywiście wymaga to pewnej determinacji, ale może okazać się to rozwiązaniem bardziej opłacalnym i szybszym niż droga sądowa. Poniżej prezentuję jedynie projektowo punkty zaczepienia w walce z towarzystwem ubezpieczeniowym.

Ostatnimi dniami media trąbią o karach (50,4 mln zł) nałożonych przez UOKIK na cztery spółki za polisolokaty, a dokładniej za wady tego produktu. Jednak w większości newsów temat jest traktowany pobieżnie. Jedynie wspomina się w nich, że to głównie wysokość opłaty likwidacyjnej przy rezygnacji z produktu jest powodem reakcji UOKIK.

Osobiście zainteresowałem się tym problemem parę lat temu i szukając na różnych forach prawniczych wskazówek dotyczących możliwości reklamacji polisolokaty ze względu na wysokość opłaty likwidacyjnej. Często pojawiały się komentarze typu: mogłeś sprawdzić co podpisujesz lub w bardziej ludowej wersji: widziały gały co brały. Po zgłębieniu tematyki doszedłem do odmiennych wniosków.

Pomagając ludziom w pisaniu reklamacji w indywidualnych sprawach zwróciłem uwagę, że poszczególne polisolokaty były skonstruowane w inny sposób, a każda sprawa wymaga analizy. Poniżej podam jednak kilka praktycznych porad, dzięki którym można podważyć działalność towarzystw ubezpieczeniowych stosujących opłaty likwidacyjne, w wyniku których można stracić cały zgromadzony na polisolokacie kapitał. Mam na myśli opłaty likwidacyjne, których schemat wygląda analogicznie jak w niżej przedstawionej tabeli:

1 rok 2 rok 3 rok 4 rok 5 rok 6 rok 7 rok
99% 90% 80% 70% 60% 70% 80%

 

W górnym wierszu są lata, w których może nastąpić ewentualna rezygnacja z polisy, zaś w dolnym wysokość opłaty likwidacyjnej w stosunku do zgromadzonych na polisolokacie środków w przypadku rezygnacji w poszczególnych latach trwania polisolokaty.

Po pierwsze zgodnie z art. 385¹ §1 Kodeksu Cywilnego: „postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy” – są to tak zwane niedozwolone postanowienia umowne. Wątpię, aby z którymś z Państwa była negocjowana tabela prowizji i opłat podczas zawierania polisolokaty, czyli tym samym w świetle Kodeksu Cywilnego postanowienia dotyczące opłat likwidacyjnych, nie skonsultowane z Państwem są nie wiążące.

Po drugie opłaty opierające się na wyżej przedstawionym schemacie (patrz: tabela powyżej) są wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych (abuzywnych) prowadzonych przez UOKIK. Rejestr postanowień uznanych za niedozwolone jest prowadzony na podstawie art. 479 z indeksem 45 Kodeksu Postępowania Cywilnego przez Prezesa UOKiK. Zastosowanie przez podmiot w umowie z konsumentem wpisanych do rejestru niedozwolonych postanowień umownych wiąże się z konsekwencjami, przywołam w tym miejscu opinię docenta Uniwersytetu Warszawskiego Cezarego Banasińskiego byłego Prezesa UOKiK: „ W przypadkach zaś, gdy Prezes UOKiK, na podstawie art. 24 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów wszczyna postepowanie w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów przeciwko przedsiębiorcom, którzy stosują we wzorcach umownych już wpisane do rejestru niedozwolone postanowienia umowne, przedsiębiorcom tym grozi kara do 10 % przychodu osiągniętego w roku poprzedzającym rok wydania decyzji, która kończy postępowanie administracyjne w sprawach naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. Wynika z tego, że stosowanie we wzorcu umownym postanowień, które już zostały wpisane do rejestru może wiązać się z dalej idącymi sankcjami niż tylko zakaz ich dalszego stosowania. Dodać należy, że dowodzenie Prezesa UOKiK w takich sprawach jest stosunkowo łatwe – musi on bowiem de facto wykazać przede wszystkim tożsamość klauzuli wpisanej do rejestru z tą, która jest przedmiotem orzekania w postepowaniu administracyjnym.

W rejestrze klauzul abuzywnych prowadzonym przez UOKiK znajdują się postanowienia dotyczące opłat likwidacyjnych, które zostały uznane za niedozwolone:

Numer 2161 klauzula wpisana do rejestru dnia 4 lutego 2011 r., po wydaniu wyroku przez Sąd Apelacyjny w Warszawie-VI Wydział Cywilny, dnia 14 maja 2010 r., o Sygn. Akt VI ACa 1175/09, w sprawie z powództwa Jarosława Kniecia przeciwko  Uniqa Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie spółka akcyjna w Łodzi. Sąd w uzasadnieniu podniósł, iż zapis typu „rezygnacja przez ubezpieczonego z dalszego wnoszenia składek ubezpieczeniowych będzie skutkować utratą wszystkich środków” narusza dobre obyczaje, gdyż sankcjonuje „przejęcie przez ubezpieczyciela całości wykupionych środków w całkowitym oderwaniu od skali poniesionych przez ten podmiot wydatków„. Postanowienie wzorca umowy uznane za niedozwolone: „Opłata likwidacyjna (koszt wykupu środków zgromadzonych na ORJU składek regularnych) – przy dokonaniu całkowitego lub częściowego wykupu certyfikatu ubezpieczeniowego – 100% jeżeli składki regularne były łącznie opłacane krócej niż 1 rok”.

Numer 3834 klauzula wpisana do rejestru dnia 16 października 2012 r., po wydaniu wyroku przez Sąd Okręgowy w Warszawie – Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, dnia 7 październik 2011 r., o Sygn. Akt XVII AmC 1704/09, w sprawie z powództwa Ewa Domagała, Dagmara Domagała, Anna Jadecka przeciwko AEGON Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie Spółka Akcyjna w Warszawie. Postanowienie wzorca umowy uznane za niedozwolone: „Opłata likwidacyjna pobierana jest w wysokości wskazanej w tabeli poniższej ( analogiczna do tabeli znajdującej się powyżej w tekście): „Rok Polisowy, w którym jest pobierana opłata likwidacyjna od środków wypłacanych z Subkonta Składek Regularnych” „Wysokość opłaty likwidacyjnej stanowiąca procent środków wypłacanych z Subkonta Składek Regularnych”

Ponadto należy wskazać, iż zgodnie ze stanowiskiem Sądu Okręgowego w Warszawie – Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wyrażonym w wyroku z 25 maja 2005r., XVII Ama 46/04, dla uznania, że określona klauzula jest niedozwolonym postanowieniem umownym wpisanym do rejestru klauzul niedozwolonych, wystarczy stwierdzenie, iż mieście się ona w hipotezie klauzuli wpisanej do rejestru i nie jest konieczna literalna zgodność porównywalnych klauzul. Czynnikiem przesądzającym o podobieństwie dwóch klauzul powinien być zatem zamiar, cel, jakiemu mu służyć kwestionowane postanowienia. Jeśli cel utworzenia spornej klauzuli odpowiada celowi sformułowania klauzuli uznanej za niedozwoloną oba postanowienia można uznać za tożsame. Trafność wyżej opisanego stanowiska potwierdził również Sąd Najwyższy w uchwale z 13 lipca 2006r., III SZP 3/06.

Podsumowując swój wywód przytoczę także opinię Rzecznika Praw Ubezpieczonych dotyczącą opłat likwidacyjnych: „Wysokie opłaty likwidacyjne naruszają zasadę równości stron w umowie ubezpieczenia w aspekcie sposobu rozłożenia ciężaru kosztów związanych z wcześniejszym rozwiązaniem umowy na obie strony umowy(…)”.

Mam nadzieję, że powyższe wskazówki pomogą komuś w odzyskaniu pieniędzy. Życzę wszystkim poszkodowanym przez polisolokaty wytrwałości i ostatecznego sukcesu w walce o swoją własność.

 

Władza w terenie i samorząd terytorialny Republiki Uzbekistanu


|

Z racji położenia geograficznego, potencjału demograficznego oraz surowcowego Republika Uzbekistanu odgrywa wiodącą rolę w Azji Centralnej. W przypadku tego państwa szybki rozwój gospodarczy powoduje ogromny wzrost zapotrzebowania w zakresie nowych technologii (również wojskowych), IT, transferu wiedzy praktycznie z każdej dziedziny oraz produktów z różnych branż przemysłu lekkiego oraz spożywczego. Z tych właśnie względów państwa takie jak Federacja Rosyjska, Kazachstan, Chiny, Indie, a także szybko rozwijające się państwa Azji Południowo-Wschodniej postrzegają Uzbekistan jako ważnego partnera i zaczynają tworzyć podstawy szerokiej współpracy handlowej i gospodarczej.  Czytaj dalej

Obiecać można wszystko


|

16 listopada odbyły się kolejne wybory samorządowe. Z przestrzeni publicznej powoli znikają plakaty z uśmiechniętymi twarzami przyszłych wójtów, burmistrzów, prezydentów
i radnych. Kandydatów były tysiące, a każdy z nich składał dziesiątki obietnic. Ile teraz są warte te wszystkie przedwyborcze deklaracje? Czytaj dalej

Cena nie gra już głównej roli


|

19 października 2014 r. weszła w życie kolejna (już ponad czterdziesta!) nowelizacja prawa zamówień publicznych. Polski ustawodawca, starając się nadążyć za ciągle nam uciekającymi unijnymi standardami, znów wprowadził szereg istotnych zmian do ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych. Prześledźmy zatem, co uległo zmianie w przepisach, od których zależy wydatkowanie około 150 mld zł rocznie. Czytaj dalej

Kilka słów o New Public Management w Polsce


|

Wydaje się, że racjonalizacja administracji, jako proces, ma jeszcze wiele do osiągnięcia w naszym Kraju. Jednakże, aby móc mówić o efektach, należałoby ten proces rozłożyć na czynniki i wybrać jedynie te, które mają rzeczywiście długofalowy, pozytywny wpływ na rozwój usług administracji publicznej. Nie wszystko to, co na pierwszy rzut oka wydaje się prawidłowym rozwiązaniem, takie jest po latach praktyki. Z nowoczesnego publicznego zarządzania należałoby wyciągnąć to, co jest dobre, modyfikując pewne jego podstawowe założenia, a nawet je uzupełniając.

Czytaj dalej

Ustawą w hamburgera, czyli śmieciowe żarcie tylko po szkole


|

Dawniej, by zaimponować szkolnemu establishmentowi, młodzież w wieku gimnazjalnym słuchała ostrej muzyki, stosowała nieadekwatnego do wieku języka, popalała za salą gimnastyczną albo testowała wysokoprocentowe trunki na klasowych wycieczkach.

W niedalekiej przyszłości dowodem odwagi i młodzieńczej fantazji będzie poczęstowanie kumpla z ławki słonymi paluszkami albo zdobycie cukierków dla klasowej ślicznotki.

Czytaj dalej

Bogaty jak Polak


|

Zgodnie z wnioskami najnowszego raportu na temat realizacji zasady sprawiedliwości społecznej w krajach europejskich, nie mamy się czego wstydzić. Mniejsze zagrożenie biedą, zarobki rosną, dokonuje się postęp w zakresie edukacji młodego pokolenia Polaków – wymienia raport Fundacji Bertelsmanna.

Słowem, na naszych oczach realizowana jest dumna maksyma epoki gierkowskiej: „Aby Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej”.

Czytaj dalej

Przedsiębiorco, nasz ekspert poradzi jak zoptymalizować wydatki na ZUS.


|

W obliczu nowych doniesień o planowanym podwyższeniu składki ZUS dla przedsiębiorców, coraz większa ich liczba rozgląda się za alternatywnym sposobem prowadzenia firmy, który pozwoli na pominięcie tego ciężaru. W przyszłym roku stawka jaką zapłacą przedsiębiorcy wynosić będzie około 1100 zł miesięcznie.

Jednym z sposobów uniknięcia płatności comiesięcznej składki na ZUS jest przejście do KRUS, nastręcza jednak to wielu trudności. Ponadto mimo znacznego ograniczenia obciążeń, cały czas je ponosimy. Różnica w skali roku między wysokością składek w ZUS a KRUS wynosi nawet do 10997,52 zł (patrz przykładowa tabela poniżej).

Miesięczna składka Kwartalna składka Suma rocznych składek
ZUS 1042,46 zł               – 12509,52 zł
KRUS               – 378 zł 1512 zł

 

Kolejnym znacznie prostszym sposobem, ponadto umożliwiającym w całkowicie legalny sposób na zredukowanie do poziomu zerowego składek o charakterze ubezpieczeń społecznych jest zmiana formy prowadzenia działalności na sp. z o.o. Jest to alternatywa, którą doradzamy naszym klientom oraz pomagamy w dopełnieniu wszelkich formalności w procesie rejestracji spółki.

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością jest spółką kapitałową, której poświęcone są artykuły od 150 do 300 w Kodeksie Spółek Handlowych. Wielu osobom wydaje się, że trzeba obracać wysokimi sumami pieniędzmi, by móc zarejestrować spółkę. Otóż nie kapitał zakładowy potrzebny do założenia sp. z o.o. wynosi 5 tysięcy złotych, ponadto projekt Ministerstwa Sprawiedliwości zakładający zmiany funkcjonowania sp. z o.o. przewiduje ograniczenie minimalnej kwoty kapitału zakładowego do symbolicznej złotówki. Wkład wspólników na pokrycie kapitału zakładowego powinien być wniesiony w całości do kasy spółki, ponadto wszyscy członkowie zarządu powinni podpisać oświadczenie o pokryciu kapitału zakładowego.

Mimo, iż istnieje możliwość rejestracji jednoosobowej sp. z o.o. odradzamy to rozwiązanie ze względu na wiele utrudnień np. wymóg formy notarialnej do wszelkich czynności prawnych między wspólnikiem a spółką. Najlepszą i najprostszą formą wydaje się założenie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością o kapitale zakładowym wynoszącym 5 tysięcy złotych i z nominalną wartością udziału wynoszącą 50 zł. Dla jak największej kontroli nad spółką można przekazać jeden udział przyszłemu wspólnikowi, a sobie pozostawić pozostałe 99. Jednak aby nie uznano 1 % wspólnika za iluzorycznego proponujemy, żeby ten procent był wyższy i wynosił np. 15-20 %.

Kolejną istotną kwestią jest zarząd spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, optymalnym rozwiązaniem wydaje się powołanie jednoosobowego zarządu z prezesem zarządu jako większościowym wspólnikiem – pozwoli to osobie prowadzącej wcześniej działalność gospodarczą na pełną kontrolę spółki.

Zbliżyliśmy się wystarczająco do meritum, czyli do kwestii optymalizacji składki na ubezpieczenia społeczne, ponieważ nie jest celem niniejszego artykułu opisanie procesu założenia i rejestracji sp. z o.o. Otóż prezes zarządu w opisanej sytuacji wykonuje swoje obowiązki wobec spółki na podstawie powołania, a nie umowy o pracę czy zlecenie ( chociaż jest to możliwe, ale w tym przypadku zapłacimy składkę ZUS). Spółka, której wspólnicy na podstawie artykułu 201 Kodeksu spółek handlowych powołali prezesa, nie powinna zgłaszać prezesa zarządu do ZUS. Prezes zarządu może otrzymywać za pełnienie swojej funkcji wynagrodzenie, a mimo tego spółka jako płatnik składek nie będzie dokonywać opłat na ubezpieczenia społeczne. Wykładnie taką potwierdził Zakład Ubezpieczeń Społecznych w szeregu swoich interpretacji stwierdzając, iż osoba powołana na członka zarządu, aby otrzymywać wynagrodzenie, nie musi być zatrudniona na podstawie umów o pracę, zlecenia czy też innego kontraktu. Treść przepisu art. 6 oraz powiązanych z nim art. 11 i art. 12 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych pozwala uznać, iż prawidłowym jest twierdzenie, że powołanie  członka zarządu na podstawie art. 201 Kodeksu spółek handlowych nie stanowi samoistnego tytuł podlegania ubezpieczeniom. Powyższe prowadzi z kolei do stwierdzenia, że powołanie nie powoduje obowiązku opłacania składek ZUS przez spółkę. Ponadto dodatkowym plusem przemawiającym na korzyść sp. z o.o. jest ograniczona odpowiedzialność wspólników do wysokości wniesionych wkładów na pokrycie kapitału zakładowego.

taxxon logo

Taxxon Consulting

Błędne decyzje rządu skutkują zahamowaniem rozwoju elbląskiego portu


|

Ale gdy na początku dziennym stają nasze sprawy morskie, gdy mówimy o przyszłej roli Wybrzeża i portów od Świnoujścia i Szczecina aż po Elbląg i porty rybackie zatoki elbląskiej – czujemy się wszyscy tak samo solidarni, jak w obliczu drugiego naczelnego zadania – zagadnienia ufundowania odzyskanej niepodległości państwa. Wówczas istnieje w atmosferze tylko jedno kryterium dobrej woli i uczciwej pracy, dla realizowania państwowego programu polityki morskiej.

                                                                            Eugeniusz Kwiatkowski

Z punktu widzenia przeciętnego obywatela Rzeczypospolitej Polski ów problem może się wydawać marginalny, lecz im bliżej znajdziemy się regionu nadzalewowego, tym żywsze odnotujemy zainteresowanie tematem. Bezsprzecznie epicentrum tej żywotności jest ponad stutysięczne miasto leżące w bezpośredniej okolicy Zalewu Wiślanego. Elbląg – kiedyś bogaty i sławny port morski, szczycący się swego czasu przywilejem czynnego udziału w elekcji króla Rzeczypospolitej, eksportujący statki do Stanów Zjednoczonych, Chin, Japonii, Argentyny, Brazylii obecnie prowincjonalne miasto, z zdegradowanym do roli regionalnego punktu przeładunkowo-turystycznego portem i prawie 30% bezrobociem w powiecie. Nasuwa się pytanie co jest przyczyną obecnego stanu rzeczy. Jak zwykle splot czynników historycznych zadziałał niekorzystnie na położenie regionu nadzalewowego.

Jak można przeczytać na oficjalnej stronie portu w Elblągu w latach dziewięćdziesiątych: uaktualniono granice portu, utworzono morskie przejście graniczne, w którym funkcjonują wszystkie placówki niezbędne do obsługi ruchu towarowego i pasażerskiego. W porcie funkcjonuje: Straż Graniczna, Urząd Celny, Kapitanat Portu, Zarząd Portu. Od 1993 r. nastąpiło ożywienie przewozów towarowych i pasażerskich, jednak prawdziwym przełomem było by dopuszczenie żeglugi międzynarodowej.

Po 2006 roku kosztem 4,6 miliona euro rozbudowano port i basen jachtowy. Po tych modernizacjach port w Elblągu posiada zdolności przeładunkowe o następujących parametrach: 600 tys. ton towarów masowych, 150 tys. ton drobnicy i 100 kontenerów. Wyżej wskazane parametry stawiają elbląski port na 4 miejscu w Polsce. Jednak przez ograniczenie żeglugi na Zalewie Wiślanym i przez cieśninę Piławską wykorzystywane jest 10-25 % możliwości przeładunkowych. W ramach rozbudowy terminalu towarowego powstała nowoczesna infrastruktura niezbędna do funkcjonowania portu morskiego, a w tym:

– nadbrzeże,

– plac składowy kontenerów 20 i 40 stopowych,

– zasobnia na ładunki sypkie o pojemności 16 300 ton,

– wiata jednonawowa o powierzchni użytkowej 1440 m.

Modernizacji uległ także terminal pasażerski, w którym można jednorazowo odprawić do 200 pasażerów i 30 samochodów osobowych. Obsługuje on zarówno żeglugę międzynarodową na trasie Elbląg – Królewiec oraz Elbląg – Bałtijsk, jak i żeglugę krajową obsługując rejsy do:

– Portów nadzalewowych (Frombork, Tolkmicko, Krynica Morska, Kąty Rybackie),

– Portów aglomeracji gdańskiej,

– Jezior mazurskich (Kanał Elbląski).

 

Mimo zawarcia umowy polsko-rosyjskiej 1 września 2009 r. zapewniającej żeglugę statkom polskiej bandery po wodach Zalewu Wiślanego i Cieśniny Piławskiej spotyka ona nadal duże utrudnienia, podobnie jak żegluga statków pod obcymi banderami, która faktycznie nie funkcjonuje. Jednak nawet udostępnienie Zalewu Wiślanego i Cieśniny Piławskiej dla żeglugi statków państw członkowskich Unii Europejskiej na analogicznych zasadach co statków polskich nie było by wystarczającym rozwiązaniem, ponieważ udział największych europejskich flot handlowych brytyjskiej i greckiej w roku 2008 stanowił zaledwie 8,8% w tonażu światowym. Biorąc pod uwagę jedynie kategorię statków, na których przyjęcie port elbląski jest przygotowany udział europejskich flot handlowych jest jeszcze mniejszy. Dla przykładu 3.10.2008 r. statki pod banderą państw UE stanowiły tylko 18% wszystkich statków w portach Gdyni i Gdańska.

Dane przedstawione przez zarząd elbląskiego portu wskazują, że mimo utrudnień w żegludze spowodowanych przez stronę rosyjską, od czasu podpisania umowy polsko-rosyjskiej wymiana handlowa z portem w Królewcu wzrosła o 70% osiągając w 2013 r. 285 tys. ton. Ponadto w wypowiedzi dla Dziennika Bałtyckiego z 24.3.2014 r. Prezydent Elbląga Jerzy Wilk podkreślił, że: W 2013 roku elbląski port znalazł się w samej czołówce, zaraz po portach mających podstawowe znaczenie dla gospodarki RP. Szacujemy, iż wielkość przeładunków w 2014 roku wzrośnie do 400 tysięcy ton. Nie możemy dopuścić do sytuacji, że plany rozwojowe zostaną zawieszone.

Istnieje pilna potrzeba znalezienia rozwiązania, które umożliwiłoby żeglugę międzynarodową po Zalewie Wiślanym. Tym bardziej o pilności znalezienia alternatywnego sposobu otwarcia portu w Elblągu na żeglugę międzynarodową mogą świadczyć dane Głównego Urzędu Statystycznego dotyczące stopy bezrobocia w powiecie elbląskim. Jest ona jedną z wyższych w Polsce, w stanie na marzec 2014 r. wyniosła 29,9% dla powiatu elbląskiego przy średniej stopie 13,5% dla całej Polski.  Rozwój portu to także nowe miejsca pracy nie tylko w przemyśle portowym, ale także w turystyce, transporcie i rybołówstwie. W tym miejscu należy podkreślić, iż umowa polsko-rosyjska z 1.9.2009 r. została podpisana na okres pięcioletni, który w tym roku dobiega końca, a w przypadku jej nie wypowiedzenia przedłuża się automatycznie na okres kolejnych pięciu lat.

taxxon logo

Taxxon Consulting