Archiwa autora: Krzysztof Koźmiński

Krzysztof Koźmiński

O Krzysztof Koźmiński

Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego oraz Akademii Artes Liberales (Międzyuczelnianych Indywidualnych Studiów Humanistycznych), gdzie studiował filozofię, socjologię i nauki polityczne. Doktor nauk prawnych, wykładowca i pracownik naukowy Wydziału Prawa UW. Starszy prawnik w uznanej warszawskiej kancelarii prawnej. Ekspert organizacji pozarządowych. Specjalizuje się w prawie konstytucyjnym oraz administracyjnym. Autor licznych publikacji naukowych. Prezes zarządu Laboratorium Prawa i Gospodarki

Kuchnia polityczna


|

O bliskich związkach władzy i kuchni wiadomo od dawna. Historia dostarcza licznych przykładów potwierdzających tezę, że zaspokajanie głodu i realizacja ambicji politycznych mają ze sobą wiele wspólnego.  I wcale nie chodzi mi tu o opublikowane w zeszłym roku rozmowy decydentów nad ośmiornicą, kawiorem z anchois i carpaccio z mlecznej jagnięciny.

Nikt chyba nie wpadł jednak do tej pory na pomysł, by wykorzystywać instrumenty polityczne, w tym zwłaszcza „twardą” regulację normatywną na poziomie ponadnarodowym, do ochrony przed zagrożeniami, jakimi są wysoka temperatura w kuchni i ryzyko poparzenia.

Czytaj dalej

Ustawą w hamburgera, czyli śmieciowe żarcie tylko po szkole


|

Dawniej, by zaimponować szkolnemu establishmentowi, młodzież w wieku gimnazjalnym słuchała ostrej muzyki, stosowała nieadekwatnego do wieku języka, popalała za salą gimnastyczną albo testowała wysokoprocentowe trunki na klasowych wycieczkach.

W niedalekiej przyszłości dowodem odwagi i młodzieńczej fantazji będzie poczęstowanie kumpla z ławki słonymi paluszkami albo zdobycie cukierków dla klasowej ślicznotki.

Czytaj dalej

Bogaty jak Polak


|

Zgodnie z wnioskami najnowszego raportu na temat realizacji zasady sprawiedliwości społecznej w krajach europejskich, nie mamy się czego wstydzić. Mniejsze zagrożenie biedą, zarobki rosną, dokonuje się postęp w zakresie edukacji młodego pokolenia Polaków – wymienia raport Fundacji Bertelsmanna.

Słowem, na naszych oczach realizowana jest dumna maksyma epoki gierkowskiej: „Aby Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej”.

Czytaj dalej

Eurokraci w sklepie RTV-AGD


|

Tzw. organizacje ekologiczne nie tylko hamują krajowe procesy inwestycyjne przez udział w postępowaniach administracyjnych, w trakcie których wykorzystują przepisy procedury administracyjnej do obstrukcji i wkładania kija w szprychy inwestorom. Doświadczenie pokazuje, że walczą tak długo (tj. tak długo „realizują swe cele statutowe”), aż postawiony pod ścianą, doprowadzony do ostateczności przedsiębiorca wesprze ich niemałą dotacją.

Ofiarą działania ekofanatyków i innych zielonych naciągaczy padają również przepisy prawa materialnego. Szczególnie podatnym gruntem na rozkwit eko-absurdów jest prawo unijne – biurokracja europejska dba, by nasze odkurzacze, żarówki oraz inne sprzęty użytku domowego były eco-friendly.

Czytaj dalej

Zamki na piasku


|

Sprawa ta jest tak absurdalna, że nie sposób przejść obok niej obojętnie. Gdy dowiedziałem się o tym z internetu – pierwszą reakcją była weryfikacja jej prawdziwości.
Tak, Proszę Państwa, to wiarygodna informacja: na niektórych niemieckich plażach zabronione jest, w świetle obowiązujących przepisów prawa, budowanie… zamków z piasku.

Czytaj dalej

Nowelizacja przepisów podatkowych, czyli w jakim państwie żyjemy


|

W jakim państwie żyjemy? Obserwując otaczającą nas rzeczywistość społeczno-prawną, na pewno nie można się zgodzić z tezą – wygłoszoną całkiem niedawno przez jednego z członków obecnego (nie?)rządu – że Rzeczpospolita Polska istnieje tylko teoretycznie. Państwo polskie istnieje w praktyce, ma się całkiem dobrze, a aktualnie rządzący nie zawahają się skorzystać z okazji, by uświadomić obywatelom władzę swych organów, zaangażowanie zatrudnionych tam funkcjonariuszy oraz bezwzględną skuteczność procedur decyzyjnych

Czytaj dalej

By żyło się lepiej! Konsumentom.


|

„Skąd ci biedni ludzie mają to zrozumieć, bo ja z tego nic nie rozumiem!” – irytował się wiele lat temu jeden ze znanych polskich dziennikarzy w ujawnionych nagraniach z zakulisowych prac redakcji (wulgaryzmy pomijam). Czytając treść obowiązujących aktów normatywnych, zadaję sobie często to samo pytanie. Klnę przy tym podobnie jak ów redaktor.

Czytaj dalej

Statolatria made in USA


|

Krążyła kiedyś anegdota o debacie uniwersyteckiej, w której udział wzięli przedstawiciele nauki amerykańskiej (burżuazyjnej) i sowieckiej. W jej trakcie uczony z Kraju Rad dowodził wyższości systemu centralnego planowania nad skompromitowanym modelem wolnego rynku. Na wywody o systemie wszechwładzy trustów i karteli, który redukuje ludzi do trybików w kapitalistycznej maszynie, wyzwala najgorsze wilcze instynkty i przyczynia się do transformacji od „być do mieć”, Amerykanin zaproponował porównanie statystyczne i przytomnie zadał pytanie o ilość par butów szytych w Związku Radzieckim. Konkretna odpowiedź nie padła. Bezczelne pytanie rozsierdziło radzieckiego uczonego, który – wyczuwając imperialistyczny podstęp – oburzył się, po czym zmiażdżył adwersarza ostrą ripostą: „A u was biją Murzynów!”. Czytaj dalej