UWAGA – fotoradar! A wolność działalności gospodarczej…?


|

Czy znienawidzone przez wszystkich przepisy dotyczące fotoradarów mają coś wspólnego z prawem ograniczającym wolność działalności gospodarczej? Okazuje się, że niemało…

 

Tzw. fotoradary i egzekwowanie przez straże gminne (miejskie) oraz inspekcję transportu drogowego sankcje za przekroczenie prędkości, zarejestrowane przez fotoradary, są doskonałą alegorią stanu współczesnej polskiej legislacji. Regulacje te dotykają wszystkich (lub prawie wszystkich), są obiektem niebywałego oporu społecznego i powszechnych kpin, mimo, że w istocie kontrolowanie i sankcjonowanie przestrzegania prawa w zakresie dozwolonej prędkości wydaje się konieczne.

Wielu Czytelników na pewno spotkało się z interesującą praktyką organów zarządzających fotoradarami, tj. wysyłaniem do właścicieli pojazdów zarejestrowanych przez fotoradary wezwań do wskazania osoby kierującej pojazdem. Idea jest prosta: dostajemy wezwanie i jeżeli to my prowadziliśmy samochód, wskazujemy siebie (dostajemy mandat i punkty karne) albo odmawiamy wskazania osoby kierującej pojazdem (wówczas co do zasady jesteśmy karani w oparciu o art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń, który przewiduje karę grzywny za niewskazanie osoby kierującej pojazdem mimo takiego obowiązku – płacimy więcej, ale nie dostajemy punktów karnych).

Proste? Według wielu nie do końca. Co się bowiem dzieje, jeżeli nie możemy wskazać, kto kierował naszym pojazdem w momencie popełnienia wykroczenia, gdyż np. nie pamiętamy komu pożyczyliśmy samochód? Często jest tak, że organy przesyłają nam wezwania dopiero po kilku miesiącach. Czy ustawodawca nałożył na nas obowiązek „pamiętania” (po wsze czasy) komu udostępniliśmy samochód?

Warto wskazać, że Trybunał Konstytucyjny niedawno (w marcu tego roku) – w wyroku P 27/13 – orzekł, że art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń (przewidujący sankcję za nie dopełnienie obowiązku wskazania osoby kierującej pojazdem) nie narusza Konstytucji.

Czyli – czyżby dyskusja zamknięta? Otóż nie. Trybunał wypowiadał się tylko w przedmiocie niekonstytucyjności art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń, a przepis ten wskazuje jedynie sankcję za naruszenie obowiązku wskazania osoby kierującej pojazdem (jest to tzw. norma sankcjonująca). Natomiast zakres obowiązku wskazania osoby kierującej pojazdem jest określony w zupełnie innym przepisie i to w innej ustawie – w art. 78 ust. 4 ustawy – Prawo o ruchu drogowym. Zgodnie z tym przepisem: „Właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec”.

Jak się zatem okazuje, ustawodawca przewidział sytuacje, w których obowiązek wskazania kierującego pojazdem zostaje uchylony: użycie pojazdu wbrew woli i wiedzy właściciela przez nieznaną osobę, pod warunkiem, że nie mógł on temu zapobiec.

Ale wciąż to nie wyjaśnia problemu, czy właściciel pojazdu ma obowiązek bezterminowego „pamiętania” kto kierował jego pojazdem? Literalne brzmienie przepisu nie zawiera żadnych ograniczeń w tym zakresie – należy zatem uznać, że odpowiedź jest twierdząca.

Ktoś może powiedzieć – a co z przedawnieniem odpowiedzialności za wykroczenia? Czy wykroczenie z art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń się nie przedawnia?

Oczywiście przedawnia się. Ale pamiętajmy o jednym: aby czyn zabroniony (wykroczenie) przedawnił się – musi zostać najpierw w ogóle popełniony. A wykroczenie z art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń zostaje popełnione dopiero w momencie odmowy ujawnienia, kto kierował pojazdem. Tym samym jeśli dostaliśmy wezwanie do wskazania osoby kierującej pojazdem np. po roku, to popełnimy wykroczenie z art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń dopiero wtedy, kiedy odmówimy wskazania osoby, która kierowała pojazdem. Czyli w tym przypadku okres przedawnienia zacznie nam biec dopiero po roku od wykonania fotografii przez fotoradar! Absurd?

W mojej ocenie wątpliwości konstytucyjne zostały jednak skierowane pod niewłaściwym adresem. To nie art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń jest sednem problemu, lecz art. 78 ust. 4 Prawa o ruchu drogowym, który w dalece nieprecyzyjny i bardzo szeroki sposób zakreśla zakres obowiązku wskazania osoby kierującej pojazdem (bez choćby żadnych ograniczeń podmiotowych, czy terminu obowiązywania obowiązku). I to na tym przepisie powinna być skupiona energia wszystkich, którzy chcą podważyć konstytucyjność obecnego kształtu kontroli fotoradarowej.

Jaki z tego morał dla rozważań nad przepisami ograniczającymi wolność działalności gospodarczej?

Otóż – Drodzy Czytelnicy! Jeśli nie jesteście przedsiębiorcami, a jednocześnie irytują Was nieprecyzyjne, prawdopodobnie wadliwe konstytucyjnie przepisy dotyczące fotoradarów, to wyobraźcie sobie, że przedsiębiorcy z podobnymi bublami prawnymi spotykają się w swojej działalności gospodarczej praktycznie codziennie!

Michał Jabłoński

Michał Jabłoński

m.jablonski@lpig.pl

Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego i członek Izby Adwokackiej w Warszawie. W ramach pracy zawodowej od wielu lat stale współpracuje z jedną z największych polskich kancelarii prawniczych, obsługując podmioty gospodarcze w postępowaniach administracyjnych i sądowoadministracyjnych. Jest doktorantem w Katedrze Prawa Administracyjnego i Postępowania Administracyjnego WPiA UW i autorem licznych publikacji naukowych. Jest wiceprezesem zarządu Laboratorium Prawa i Gospodarki. Analizuje wpływ stanowienia i stosowania prawa administracyjnego oraz przepisów procedur (administracyjnej, sądowoadministracyjnej, cywilnej) na warunki prowadzenia działalności gospodarczej oraz funkcjonowanie poszczególnych rynków branżowych.