Darmowy podręcznik – czy ucieczka od wolnego rynku?


|

W ostatnich latach co raz częściej obserwujemy w różnych istotnych społecznie obszarach odwrót od mechanizmów wolnorynkowych na rzecz przejmowania odpowiedzialności przez Państwo – oczywiście ze szkodą dla biznesu (nawet jeśli takie działanie ma uzasadnienie aksjologiczne). Przykładem są opracowywane przez rząd zmiany prawne dotyczące tzw. darmowego podręcznika.

Idea darmowego podręcznika, czyli finansowania przez Państwo zakupu podręczników dla uczniów szkół wydaje się ze wszechmiar słuszna – rzeczywiście bowiem koszty nabywania podręczników stanowią dla rodziców istotną pozycję w domowym budżecie. Nad rozwiązaniami legislacyjnymi, mającymi zapewnić realizację programu „darmowego podręcznika” pracuje rząd. Częściowo ramy prawne zostały już stworzone – 22 marca weszła w życie nowelizacja ustawy o systemie oświaty, dzięki której Ministerstwo Edukacji Narodowej może samodzielnie zlecić przygotowanie podręcznika. Otwiera to drzwi dla wprowadzenia darmowych podręczników dla klas początkowych. Na tym zmiany się jednak nie kończą, ponieważ rząd pracuje także nad drugim etapem nowelizacji http://legislacja.rcl.gov.pl/docs//2/204462/204464/204465/dokument108486.pdf. Projekt będzie przedmiotem obrad Rady Ministrów już jutro (15 kwietnia 2014 roku).

Jeśli te zmiany wejdą w życie, bezpłatne podręczniki staną się prawem uczniów szkół podstawowych i gimnazjów. Jeśli jest prawo, to musi być z nim związany obowiązek drugiej strony.

Tą stroną jest Państwo, które w omawianym projekcie nowelizacji bierze na siebie główny ciężar finansowania podręczników, jednak na różne sposoby.

Podręcznik dla klas I-III szkoły podstawowej w zakresie edukacji: polonistycznej, matematycznej, przyrodniczej i społecznej zapewnia minister właściwy do spraw oświaty i wychowania. Oznacza to, że minister nie tylko będzie finansował zakup podręcznika, ale także zamawiał jego przygotowanie. Szkoła będzie mogła odstąpić od podręcznika proponowanego przez ministra, ale wtedy koszty nabycia innego podręcznika będzie musiał sfinansować samorząd prowadzący szkołę.

W odniesieniu do pozostałych podręczników, zakup finansuje jednostka samorządu terytorialnego prowadząca dany rodzaj szkoły. Na realizację tego zadania jednostki samorządu terytorialnego będą, zgodnie z projektem, otrzymywały dotację z budżetu Państwa do wysokości określonego w ustawie limitu. Ustawa wymusza jednak, by podręczniki były użytkowane co najmniej przez 3 lata – kolejne dotacje będą możliwe dopiero po upływie tego okresu.

Szkoły będą mogły wybrać podręczniki o cenie przewyższającej limit dotacji, ale wówczas różnicę będzie musiał pokryć samorząd prowadzący szkołę. Łatwo przewidzieć, że w większości przypadków spowoduje to wybieranie przez szkoły podręczników mieszczących się w granicach limitu.

Mimo, iż proponowany mechanizm nie likwiduje różnorodności oferty podręczników, w rzeczywistości jednak znacząco ogranicza mechanizm wolnego rynku w obszarze podręczników szkolnych.

Trudno jeszcze przewidzieć, jakie będą ekonomiczne konsekwencje tego zabiegu dla branży wydawniczej – niewątpliwie znacznie spadnie ilość sprzedawanych podręczników i osiągane przez wydawnictwa przychody. System wymusi bowiem użytkowanie podręczników przez co najmniej 3 lata i uczyni „sprzedawalnymi” tylko te podręczniki, których cena będzie mieściła się w granicach limitu.

Pozostawiając z boku szczytną ideę zapewnienia uczniom darmowego podręcznika, znamiennym jest to, że proponowane zmiany stanowią kolejny w ostatnich latach przykład przejmowania przez Państwo ciężaru ekonomicznego zadań, które do tej pory były przedmiotem mechanizmów względnie wolnorynkowych (inny taki przypadek to reforma gospodarki odpadami komunalnymi).

Obserwujemy w takich przypadkach odwrót od wolnego rynku, na rzecz czegoś, co może kojarzyć się wręcz z centralnym planowaniem. Oczywiście nieuchronnym jest wtedy znaczne ograniczenie możliwości prowadzenia biznesu – w tym przypadku działalności wydawnictw wydających podręczniki szkolne.

Michał Jabłoński

Michał Jabłoński

m.jablonski@lpig.pl

Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego i członek Izby Adwokackiej w Warszawie. W ramach pracy zawodowej od wielu lat stale współpracuje z jedną z największych polskich kancelarii prawniczych, obsługując podmioty gospodarcze w postępowaniach administracyjnych i sądowoadministracyjnych. Jest doktorantem w Katedrze Prawa Administracyjnego i Postępowania Administracyjnego WPiA UW i autorem licznych publikacji naukowych. Jest wiceprezesem zarządu Laboratorium Prawa i Gospodarki. Analizuje wpływ stanowienia i stosowania prawa administracyjnego oraz przepisów procedur (administracyjnej, sądowoadministracyjnej, cywilnej) na warunki prowadzenia działalności gospodarczej oraz funkcjonowanie poszczególnych rynków branżowych.