By wilk był syty i owca cała – czyli po co (zdaniem rządu) zmiany Ordynacji podatkowej


|

Biorąc pod uwagę treść uzasadnienia projektu ustawy nowelizującej oraz wypowiedzi wysokich urzędników Ministerstwa Finansów w mediach, przygotowywane zmiany przepisów Ordynacji podatkowej mają na celu uealastycznić pracę organów administracji skarbowe, tj. sprawić, by kontakty podatnika z urzędem były bardziej „przyjazne” oraz uskutecznić pracę organów podatkowych. Czy można wierzyć w szczerość tych zapewnień?

W weekendowym wydaniu „Gazety Wyborczej” z poprzedniego tygodnia ukazał się wywiad „Fiskus przyciśnie. Oszustów” z wiceministrem finansów Januszem Cichoniem o wymownym podtytule: „Nie możemy nie reagować, kiedy wielki kapitał stara się agresywnie unikać podatków. Ale uczciwy podatnik nie ma się czego obawiać”, poświęcony skierowanym do prac legislacyjnych oraz planowanym w bardziej odległej przyszłości projektom nowelizacji Ordynacji podatkowej (Gazeta Wyborcza, sobota-niedziela 28-29 grudnia 2013 r., s. 6).

Przedstawiciel rządu tłumaczy ratio legis zmian: „Nie możemy przecież pozostawić bez reakcji agresywnego unikania opodatkowania przez wielki kapitał czy aktywności szarej strefy. W istocie chcemy dokręcić śrubę oszustom podatkowym. W projekcie założeń do nowelizacji jest też mnóstwo zmian pilnie oczekiwanych przez uczciwych podatników… Chcemy tylko zrównać uprawnienia polskiego fiskusa, żeby miał takie same uprawnienia jak zagraniczny…” (nawiasem mówiąc wypowiedzi przedstawicieli fiskusa nie pozostawiają wątpliwości: dla nich tertium non datur – podatnicy są w oczach urzędników podatkowych albo potulnymi legalistami uczciwie rozliczającymi się z praworządnym i prowadzącym sprawiedliwą politykę fiskalną państwem albo bezwzględnymi oszustami, których działania szkodzą interesowi publicznemu i zasługują na potępienie i ostrą reakcję władzy publicznej…).

 

Problem w tym, że w przeszłości nieraz już zdarzało się traktować uczciwych obywateli jak oszustów i „dokręcać śrubę” nie tym, co trzeba. W Polsce wiele mówi się o „zrównaniu uprawnień polskiego fiskusa z uprawnieniami zagranicznego”, co świadczyć ma o jego modernizacji i europeizacji, przemilczając jednocześnie, że postępowanie polskich urzędów – nie tylko podatkowych zresztą – oburzyłoby zapewne niejednego cudzoziemca, przyzwyczajonego do stabilności systemu podatkowego, niearbitralności i przewidywalności w działalności organów administracji publicznej.

 

Biorąc pod uwagę treść uzasadnienia projektu ustawy nowelizującej oraz wypowiedzi wysokich urzędników Ministerstwa Finansów w mediach, przygotowywane zmiany mają na celu: po pierwsze uealastycznić pracę organów administracji skarbowej – tj. uczynić procedurę bardziej przystępną i bezpieczną dla podatnika, z drugiej natomiast strony uskutecznić pracę organów podatkowych. Realizacji pierwszego służyć ma m.in. zmiana przepisów o pełnomocnictwie (możliwość ustanowienia pełnomocnika ogólnego do reprezentacji we wszystkich rodzajach spraw i procedur oraz przed wszystkimi organami podatkowymi w drodze elektronicznej) i doręczaniu pism. Z drugiej strony, wprowadzone mają być instrumenty wzmacniające proceduralną pozycję organów, np. klauzula przeciwko unikaniu opodatkowani, zmiany w zakresie zasad dostępu do tajemnicy bankowej, modyfikacja instytucji interpretacji podatkowych (przedmiotem wniosku o wydanie interpretacji będą mogły być wyłącznie przyszłe zdarzenia podatkowe), zasada elastyczności właściwości miejscowej urzędu (wadliwe ustalenie właściwości miejscowej nie pociągnie za sobą wadliwości decyzji podatkowej) oraz instytucja rady do spraw unikania opodatkowania.

 

Nie wiadomo w jakim kierunku pójdą planowane zmiany i czy postawiony przez ich inicjatorów cel zostanie zrealizowany. Niełatwo na razie ocenić ostateczną formę przyjętych przez ustawodawcę rozwiązań normatywnych, tym trudniej przewidywać praktykę organów administracji skarbowej oraz sądów, które stosować będą te regulacje. Niezależnie jednak od kojących wypowiedzi rządowych ekspertów, należy zachować czujność. Ordynacja podatkowa stanowi fundamentalny akt systemu prawa podatkowego, „akt ogólny prawa daninowego” (nazywany też „konstytucją podatkową”, bądź „kodeksem podatkowym”), a jej przepisy stanowią gwarancję „ochrony słusznego interesu dłużnika finansowego, który ma słabszą pozycję prawną od wierzyciela publicznoprawnego” (A. Gorgol, Ordynacja podatkowa czy daninowa?, Państwo i Prawo, nr 4/2013, s. 13).

 

Dotychczasowe polskie doświadczenia dotyczące materii prawa daninowego (sprzeczności w interpretacjach wydawanych przez różne organy podatkowe, niekonsekwencje w orzecznictwie organów i sądów administracyjnych, bezkarność urzędników odpowiedzialnych za błędne stosowanie obowiązujących regulacji oraz niekonstytucyjność przepisów podatkowych – przykładowo: druzgocący dla polskiego prawodawcy i organów stosujących prawo podatkowe wyrok z dnia 18 lipca 2013 r. (sygn. SK 18/09), prowadzą do wniosku, że polski system przepisów podatkowych służy nie tylko jako zespół gwarancji dla podatnika, a zbyt często staje się instrumentem opresji w rękach urzędników fiskusa. Mimo zapewnień decydentów o chęci udogodnienia życia podatnikom, obserwatorzy powinni trzymać „rękę na pulsie”, bacznie przyglądać się prowadzonym pracom legislacyjnym oraz aktywnie wpływać na ich przebieg tak, by efektem nie było kolejne orzeczenie o niekonstytucyjności, praktyka organów władzy publicznej nieodpowiadająca standardom demokratycznego państwa prawnego, jakim rzekomo jest Rzeczpospolita Polska i, w konsekwencji, krzywda polskich podatników. Monitoring taki prowadzić będzie również Laboratorium.

 

Krzysztof Koźmiński

Krzysztof Koźmiński

k.kozminski@lpig.pl

Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego oraz Akademii Artes Liberales (Międzyuczelnianych Indywidualnych Studiów Humanistycznych), gdzie studiował filozofię, socjologię i nauki polityczne. Doktor nauk prawnych, wykładowca i pracownik naukowy Wydziału Prawa UW. Starszy prawnik w uznanej warszawskiej kancelarii prawnej. Ekspert organizacji pozarządowych. Specjalizuje się w prawie konstytucyjnym oraz administracyjnym. Autor licznych publikacji naukowych. Prezes zarządu Laboratorium Prawa i Gospodarki